• slajd kampaniaeduREFA3
  • slajd spacerownik kalosze
  • slajd czasdlastworzenia2017
  • slajd Astana
  • slajd konferencjaREFA
  • O naszej kampanii REFA możecie przeczytać na specjalnej podstronie. Zamieszczamy w niej wydarzenia, w których możecie wziąć udział. Projekt finansowane przez WFOŚiGW w Krakowie kończymy konferencją (28.09) i ostatnim 15. rodzinnym spacerem (30.09) na Zakrzówku w jego bezpieczniejszej, mało znanej, zagrożonej zabudową części. Wyruszamy śladem mieszkającego tu, tajemniczego węża (30.09)...
  • W jaki sposób poznać dziką przyrodę Krakowa? Najlepiej z naszym przewodnikiem "Oswajamy przyrodę miasta i okolic", z którego wydania jesteśmy bardzo dumni. Przewodnik po 10 ścieżkach ukaże Wam bogactwo przyrodnicze i uroki miejsc, o jakich być może jeszcze nie słyszeliście. Zapraszamy Was na rodzinne spacery do miejskiej dżungli i nad "krakowską Amazonkę"!
  • REFA wzorem wielu krajów proponuje w Polsce CZAS DLA STWORZENIA - SEASON OF CREATION. Zapraszamy wszystkich w dniach 15.09-15.10.2017 do organizowania celebracji w swych parafiach i wspólnotach...
  • Mamy nakreślony kierunek działania, mamy zrównoważone modele rozwoju świata, mamy nowe technologie. Pozostaje tylko pytanie: czy wystarczy nam energii, aby to wprowadzić w życie? Czy nasi liderzy znajdą motywację, aby dokonać dobrej zmiany?...
  • Nieużytki miejskie – miejsca edukacji i bioróżnorodności to temat główny otwartej konferencji, jaką REFA organizuje 28.09.2017 w krakowskim Centrum Obywatelskim. Wydarzenie jest podsumowaniem naszej kampanii "Oswajamy przyrodę miasta i okolic", skierowanej do mieszkańców i mieszkanek Krakowa i Małopolski. Zapraszamy na spotkanie z naszymi ekspertami i praktykami w zakresie ochrony przyrody, edukacji ekologicznej i zarządzania zielenią miejską.

kometa-sonda-CCParę tygodni temu oglądałem, jak na niewyobrażalnie odległej komecie siada sonda. Na dość nieforemnym skalnym okruchu przysiadł kosmiczny pajączek. Podparł się patykowatymi nogami, wysunął czujki mierzące temperaturę, pobierającą próbki gleby i próżni. Zaczął nadawać wiadomości do centrali. A tam wiwatowali zachwyceni pracownicy sztabu naukowego, parę setek pań i panów. Czym jednak jest ta skrzynka z własnymi komputerami i laboratorium chemicznym, która pajęczymi pazurkami uczepiła się głazu w próżni? Myślenie o tych narzędziach, o ich ewolucji, prowadzi nas do myślenia o ewolucji w ogóle, o ewolucji człowieka.

muzyka-cc-maleW całej Polsce przybyło sal koncertowych, budynków dla oper. Czy poszerzy się widownia, czy przybędzie ludzi zakochanych w muzyce, żyjących nią? Wydaje się że trzeba wysiłku i uwagi, aby sięgnąć po to, czym może obdarzyć nas muzyka. Idzie czas kolędowy. Do słuchania i tworzenia muzyki przygotowało nas nasze ciało. Dusza potrzebuje muzyki, ale i ciało jej chce, wie, jak ją przyjąć. Kolędujmy więc dużo, ale nie byle jak. Gdy na domowym kolędowaniu zjawi się ktoś z gitarą, gdy ktoś biegły zasiądzie do pianina, może być pięknie. Czas kantyczek jest nam dany, aby nas nawrócić na muzykę, korzystajmy.

Chlewiska kapliczka brogowa-malaTworzenie nowych kapliczek,  czy odnawianie, strojenie już istniejących, to pewien nurt w kulturze ludowej, popularnej, ale także w kulturze wysokiej, który nie zaginie. Jaka jest estetyka nowych kapliczek? Jak szuka się piękna w tych małych formach plastyki, rzeźby, zdobnictwa, architektury? Kapliczka to miejsce spotkania z Bogiem w krajobrazie. Ludzka obecność w pejzażu, która go nie narusza, nie szpeci, ale czyni bardziej ludzkim. Ekologia polskich kapliczek – to księga jeszcze nie napisana. Pasyjka, figura Frasobliwego, świątek, Matka Boża. Czekają w milczeniu przy naszych drogach. Wyszli na spotkanie. Cisi są.

landscape-CC-Eric-Leslie-male200x133Uczestnicząc w rozmaitych wspólnotach naprawiamy demokrację nawet o niej nie myśląc. To wobec krajobrazu, rodzin, wspólnot, mamy okazać się „obywatelami kultury” – przez naszą kulturę codziennego bycia. Jest coś takiego, jak „sumienie przechodnia” – które nie minie krzywdy dziecka, każe usunąć kamień z jezdni, zadzwonić po służby awaryjne, gdy coś się popsuło. Czasem na administracji trzeba wymusić, aby administrowała, czasem demokrację trzeba zmusić do szczerego wypełniania nieszczerych obietnic - pisze w kolejnym eseju dla naszego portalu Piotr Wojciechowski.

COP19-connected-voices-maleUczestniczymy w tym, co jest określane jako „struktury grzechu”, toniemy w chaosie łączącym strefy niedostatku z miliardami utopionymi w towarach, na które nigdy nie będzie popytu. A jednocześnie widzimy, jak ludzie wspomagają się bezinteresownie, często ponosząc ofiary. Ponad egoizmy wyrasta heroizm i miłosierdzie. Na wiatrołomach kiełkują młode drzewa. Siły życia i moc sumień współdziałają, bo pochodzą z tego samego Źródła - pisze w nowym felietonie Piotr Wojciechowski. Publikujemy ten tekst w trakcie trwających obrad COP19, nie znając jeszcze ostatecznych efektów konferencji albo ich braku.

cc-wspolnota-maleBardzo naturalnym środowiskiem człowieka są wspólnoty, do jakich on należy. Nie wspólnota – a liczne wspólnoty właśnie. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, niezależnie od tego, czy prowadzi życie wędrowne czy osiadłe. Zwierzę jednak należy do stada – i koniec. Ludzie należą do wielu grup jednocześnie. Wspólnota ich chroni, ale oni ma wobec niej liczne zobowiązania. Los człowieka to przeżywanie konfliktów, czasem dramatycznych konfliktów sumienia, między obowiązkami, jakie wynikają z wielu przynależności. Bo to nie zawsze jest tak błahe, jak zebranie filatelistów i wywiadówka Jasia o tej samej godzinie.

nadzieja-CC-svimesKsięga Rodzaju to trudna, głęboka i wiecznie aktualna lektura. Napisana językiem poetyckiego mitu objawia istotę naszego bytowania w materii. Bóg przyprowadza do Adama wszystkie zwierzęta i ptaki „aby przekonać się jaką on da im nazwę.." Postawione zostaje człowiekowi zadanie „nadania nazwy”. To przykazanie dotyczące opisywania i poznawania świata. W Księdze Rodzaju, przez nakaz „nazywania” zaczyna się nauka o świecie i ludzka analiza rządzących światem praw. Tu zaczyna się moc języka, która potem przydała się do spisania Pisma Świętego. Stworzyła naukowy opis świata i symboliczną refleksja nad jego dziwnością i pięknem.

krzyz-CC-malaChrześcijanie potrzebują wielu ekologicznych katechez. Świat i Kościół nadal potrzebują nawrócenia. Do setek tysięcy umierających z głodu dodawać musimy setki tysięcy umierających skutkiem ekologicznych zanieczyszczeń. To jest przeciw życiu. Ludzie wierzący w Zmartwychwstanie, muszą być po stronie życia. Trzeba widzieć sens nawet w drobnych próbach upominania się o sprawy ekologiczne, w osobistych działaniach ratujących  środowisko i urodę krajobrazu. Nadzieja zaczyna się, gdy wiara, kultura i ekologia są przedmiotem wspólnej troski ekologów, ludzi kultury i ludzi Kościoła.

cc-ekonomia-natury-maleEkonomia i etyka rynku, cennika i maksymalnego zysku, rządzi dziś coraz większymi obszarami ludzkiej aktywności. Nie ogranicza się do gospodarki, wdziera się w przestrzeń rodziny, w sprawy miłości i przyjaźni, staje u progu Kościoła. Można zapomnieć, że to nie jedyny sposób spojrzenia na relacje międzyludzkie. Chrześcijaństwo od tysiącleci proponuje ludziom inną ekonomię i etykę. Ekonomię daru, etykę odpowiedzialności i wdzięczności. „Czego chcesz od nas, Panie, za twe hojne dary”- śpiewamy w naszych Kościołach. Ale czy jeszcze jest w naszym życiu jakaś resztówka, w której gospodaruje... ekonomia daru?

kanonizacja-biskupi-CC-miniKiedy czyta się autobiograficzne fragmenty pisma Roncallego i Wojtyły widzi się różnicę, środowisk, epoki, temperamentów. A jednocześnie wyraźnie odczytuje się zadziwiający rys wspólny. Na jakiej zatem ziemi rodzą się święci? Można spróbować spytać ściślej – na jakiej ziemi rodzą się święci papieże? Wiadomo, święci są zawsze i wszędzie tam, gdzie żyją ludzie. Jak jednak z gleby ludzkiej codzienności wyrastają tacy, jak ci Dwaj, których kanonizację świętujemy? Jak wyrastają osoby podtrzymujące trwanie Kościoła niczym filary nawę świątyni. Jak oni wyrastają – wielcy i potężni - między nami, którzy jesteśmy jak trawa?

cc-kroki-cienieDużo się mówi o klęsce demograficznej, katastrofie spadku urodzin. Dużo, a jednak za mało. Dużo się mówi o polityce rodzinnej, o nikłej pomocy rodzinom. I też za mało się mówi o tym. Podobnie jest z medialnymi rozważaniami o szkole, wychowaniu, katechezie. A trzeba by jeszcze publicznej debaty łączącej te wszystkie sprawy, takiej debaty, która przywołałaby zawarte w pismach błogosławionego Jana Pawła II rozumienie – kim jest człowiek. A także takiej debaty, która zaprosiłaby uczestników do lasu, w góry, na łąki nad Biebrzą i Bugiem, na wzgórza Gór Izerskich, na plaże Bałtyku.

gory-sjChodzenie po górach, chodzenie w ciemności jaskiń, jak większość tak zwanych sportów ekstremalnych, przybliża człowieka do odczuwania, czym jest niepełnosprawność, bo zderza z barierami. Człowiek wie, co to jest być bezsilnym, pokonanym. W społeczności, która szanuje niedosłyszących i sparaliżowanych, mogą mieć szansę również ci, co chwilowo zasłabli, zachorowali, doznali zranienia fizycznego czy psychicznego. Dlaczego? Bo w takiej społeczności między ludźmi latają anioły. Bo zawsze ktoś pomoże zobowiązany przez prawo, albo natchniony przez miłość…

Bochen źle podzielonyJesień, pora gromadzenia zasobów, stawiania na półkach weków z kompotami, słoików powideł. Nie poślemy ich ani  do Somali ani do obozów uchodźców z Syrii. Ale to jest też czas, aby o głodzie i niedostatku więcej rozmawiać, czytać, myśleć, aby czuć się odpowiedzialnym za to, że bochen światowego chleba źle jest podzielony. Błogosławiony Jan Paweł II zostawił nam nakaz „wyobraźni miłosierdzia”. A Papież Franciszek tęskni, abyśmy byli „dla ubogich.”

 

Flickr.com/CC/aut. svimesA co myśleć o czasie nam danym – lato 2013? Czy jest zwykłym biegiem spraw, jeśli  dwa miliony obywateli kraju wyjeżdża, aby żyć za granicą, a na miejscu co czwarty młody człowiek jest bezrobotny, na wizytę u okulisty czeka się trzy miesiące, a zimę przetrzymało tylko dwie trzecie rodzin pszczelich. W rodzinach polskich katastrofalnie ubywa dzieci, a społeczeństwo przestaje czytać i kupować książki. Można przypuszczać – jesteśmy w katastrofie. Co robić? Jak to co? Starać się żyć normalnie, innego sposobu życia nie ma. Ratować co się da, jak to w katastrofie.

 

sarna-CC-H-Huynh-maleNapisane w latach siedemdziesiątych, a zebrane w tym tomie opowieści, eseje, gawędy to żarliwy głos w obronie zwierząt,  głos pełen  miłości, ale i roztropności. Leszek Prorok występuje jako uczeń św. Franciszka.  Braterstwo wobec zwierząt, bycie „psubratem”, pojmuje jako postawę zachwytu nad Stworzeniem i takiej odpowiedzialności ludzkiej, która rozwija wyobraźnię i tworzy system obowiązków egzekwowanych prawami sumienia. Zwierzęta w tych opowieściach czują, myślą, kochają, ale to ludzka wrażliwość umie odczytać i uszanować ich czucie, przywiązanie, wierność.

rys-male-punktwidokowyCoraz więcej ludzi mieszka w miastach. Coraz więcej jest okazji aby pracować pod dachem,  aby odpoczywać w czterech ścianach domu, kina. Kupować nie na targu, a w supermarkecie. Tak jakbyśmy uciekali spod nieba i zapominali, że widnokrąg jest naszym środowiskiem naturalnym. Widnokrąg – krąg dalekiego widzenia. Mam go w oczach z tylu wędrówek po Polsce. Pola i łąki, a daleko ciemne ściany lasów. Gdzieniegdzie daleka wieża kościoła. I dużo nieba nad głową. Bóg prowadzi człowieka w góry. Tam człowiek uczestniczy w wielkości. Wielkość uczy pokory, ale też podnosi. Opowiadają o tym biblijne Psalmy.